//////

zegar-matematyka

Korniszon jest to ogórek, który wskutek jesiennych chło­dów lub innych zakłóceń korniszonowego życia już nie stanie się prawdziwym dorosłym ogórkiem. Przemyślni ludzie wpadli ną pomysł, aby zerwać go z pola, nie dać mu zgnić lub zmarnować się, ale przerobić na zakąskę. (Oj, ja ciągle o tych zakąskach). Korniszony obciera się z piachu czystą ściereczką, kładzie do kamiennej miski i soli. Trzyma się z solą 24 godziny. Po­tem znów się je dokładnie wyciera, następnie zagotowuje ocet z pieprzem, listkiem laurowym oraz zielem angielskim i za­lewa tym korniszony. Pomiędzy ułożone w słoiku ogóreczki wkłada się cebulę, kawałki marchewki i kawałeczki papryki. Octu przeznaczonego do zalania nie studzimy. Po dwóch ty­godniach ocet z korniszonów zlewamy, zagotowujemy świeży (może być trochę słabszy) i zalewamy korniszony na nowo. Powołując się na dalsze zwrotki wiersza Gałczyńskiego, które głoszą, iż ogórek w słoju „łzy przelewa zielone” odpo­wiadamy: nasz ogórek lub korniszon nie płacze. Jest za do­bry!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *